1600 km przejechanych autostopem. Ciekawe rozmowy, dużo śmiechu, komunikacja mimo bariery językowej, kilka przejazdów w ciszy. Jazda 20 metrowym tirem, przekraczanie granicy boltem. Wspaniałe jedzenie, ciepłe morze (i stan podgorączkowy), piękne wysokie góry (i zatrucie pokarmowe). 7 niedźwiedzi, dziesiątki koni, setki krówek i owiec. Wspaniała postsowiecka i paryska architektura, spanie w namiocie. Dzikość, otwartość, widoki które zapadają w pamięci na długo. Stragany z arbuzami, również tymi żółtymi.
A wszystko zaczęło się w Sosnowcu XD






















































































































































































