Chyba nic nie sprawia mi tyle przyjemności, jak spontaniczne kupowanie tanich biletów lotniczych, przekopywanie internetu w celu odnalezienia nietypowych miejsc i lokalnych restauracji z najlepszym jedzeniem, nie wspominając już o organizowaniu ekipy na wspólny wyjazd. Tym razem na przedłużony weekend wybrałyśmy się do Aten.
Dzięki temu że poleciałyśmy tam przed głównym sezonem, miałyśmy okazję na spokojne zwiedzanie bez tłumów turystów i temperatur rzędu 40 stopni ;) Zwiedziłyśmy miasto, spróbowałyśmy pysznego lokalnego jedzenia oraz alkoholu, a na koniec wybrałyśmy się jeszcze nad morze.