sobota, 13 lipca 2019

Utrecht, Rotterdam i Haga

Zwiedzanie Holandii jest fajne, ale jeszcze fajniej jest, kiedy zwiedzasz ją z Holendrem, który cały czas opowiada ci przeróżne historie i pokazuje lokalne bary i klimatyczne miejsca.

















Z Utrechtu na jeden dzień pojechaliśmy do Rotterdamu i Hagi. 
















































Rotterdam zachwycił mnie przede wszystkim architekturą i muralami. W Hadze natomiast pogoda troszkę się popsuła i Morze Północne przywitało nas zimnym wiatrem i specyficzną pianą, która pojawia się na jego powierzchni na wiosnę (w wyniku reakcji chemicznych związanych z występowaniem glonów).

















Na koniec tego długiego dnia pojechaliśmy jeszcze rowerami do bardzo małego miasteczka obok Utrechtu, a wieczorem oglądaliśmy holenderski program typu "Randka w ciemno". 



Kolejnego dnia na pożegnanie z Utrechtem poszłyśmy do Primarka i po raz ostatni spacerowałyśmy pomiędzy klimatycznymi kanałami i kamienicami, a jutro? - Jutro czas na stolice ;) 


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz