niedziela, 17 września 2017

Na piechotę

     Tak się złożyło, że to już trzecia piesza pielgrzymka na Jasną Górę w moim życiu! Różnica jest jedynie taka, że tym razem wybrałam się na 6-cio dniowy szlak z Krakowa (przez dwa wcześniejsze lata wychodziłam z Tarnowa, a całość trwała 9 dni).
     Pielgrzymka jest niezwykłym doświadczeniem, wszyscy mamy jeden wspólny cel, jednak każdy uczestnik inaczej przeżywa drogę do niego. Podsumowując wygląda to mniej więcej tak: setki ludzi w różnym wieku, setki uśmiechów, rozmów, ciągłe śpiewanie, częsta modlitwa i uwielbienie, deszcz, słońce, burza, kolejki do sklepów i łazienek, życzliwi ludzie, odciski na nogach, przyjaźnie na całe życie, noclegi w przeróżnych miejscach, suche żarty i wspomnienia na całe życie.
   
     Ale dlaczego taka tematyka na blogu o podróżach? Otóż moi drodzy trasa PPK przebiega Wyżyną Krakowsko-Częstochowską oraz Szlakiem Orlich Gniazd, dlatego po drodze mięliśmy kilka niezłych widoków.

     Na początek Ojcowski Park Narodowy i Msza Święta w Bramie Krakowskiej












     Następnie zamek w Ogrodzieńcu (na terenie ruin kręcono "Janosika" oraz "Zemstę", a obecnie rejon Podzamcza słynie z pokazów rycerskich)





Na koniec jeszcze zamek w Olsztynie i Przeprośna Górka- czyli nabożeństwo pielgrzymkowe poprzedzające wejście na Jasną.






           I jeszcze kilka zdjęć z całości:










     Jeszcze dwa zdjęcia, które nie są mojego autorstwa (znalazłam je w galeriach ze zdjęciami z pielgrzymki)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz