Jeden dzień w Palmie to naprawdę wystarczająco dużo czasu na to miasto. Jego perełką jest oczywiście Katedra, którą warto zobaczyć zarówno za dnia, jak i w nocy.
W drodze do Katedry mijamy stare miasto, które składa się z bardzo wielu ciasnych uliczek, które cały czas zakręcają. Z jednej strony cały czas wiesz, w której części miasta jesteś i wydaje ci się, że zaraz wyjdziesz w danym miejscu, ale to przeczucie niestety nie zawsze się sprawdza i łatwo jest się tam zgubić.
Uliczki są bardzo wąskie, a mimo to po większości z nich poruszają się samochody. Z mojej strony ogromne chapeau bas dla kierowców - miejscami jest tak ciasno, że idąc, musiałyśmy wchodzić do najbliższej bramy ponieważ nie wyminęłybyśmy się z nadjeżdżającym pojazdem.
Kolejnym (w sumie to już jednym z ostatnich) miejscem, w które warto się udać jest port pełen nowiutkich jachtów i żaglówek oraz piaszczysta plaża.
I to już w zasadzie wszystko czym może zaskoczyć was Palma de Mallorca, nie licząc oczywiście muzeów i wieczornych imprez ;)
Następny przystanek to zimne Niemcy, a w ramach małej aklimatyzacji - widok na alpejskie lodowce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz