Sycylia to emocje. Ludzie krzyczą na siebie w pociągach, grają w karty, żyją w dużej mierze na ulicy. Było bardzo ciepło (po 40 stopni), było dobre jedzonko, była jazda taksówką, było dużo Francuzów (na szczęście, kiedy tam pojechałyśmy nie było jeszcze tłumów z Polski). Ja polecam. Jest głośno, są śmieci, ale jest prawdziwie.






























































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz