Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Belwederu.
Następnie przeszliśmy w okolice kościoła świętego Karola Boromeusza, gdzie natrafiliśmy na sprzątanie szopki bożonarodzeniowej, która była naprawdę sporych rozmiarów.
Później spacerkiem przeszliśmy w okolice Opery Wiedeńskiej, a stamtąd idąc przez centrum miasta do placu Der Graben na którym znajduję się Katedra Świętego Szczepana oraz Kolumna Morowa.
Następny przystanek to Demel Konditorei, czyli pałac Hofburg oraz jego bezpośrednie sąsiedztwo czyli Plac i Pomnik Marii Teresy, i muzea: MUMOK - muzeum sztuki współczesnej, Leopold Museum - muzeum sztuki oraz Muzeum Historii Naturalnej. Ostatnim przystankiem tego dnia była siódma dzielnica Wiednia- Neubau, gdzie mięliśmy wynajęty hostel.
Zdjęć z hostelu niestety (a może i stety) nie mam. Warunki co prawda nie były zachwycające, ale spełniały wszelkie normy więc nie narzekam. Ponadto pan z recepcji okazał się być Polakiem, co było miłą niespodzianką.
Drugi dzień - w drugim poście! Bis zum nächsten Mal,
czy jakoś tak
czy jakoś tak















